Survival dla początkujących - jaki sprzęt znajdziesz w Biedronce?
Znasz to uczucie, kiedy masz ochotę rzucić wszystko i po prostu zniknąć na parę dni w lesie? Ja mam tak co chwilę. To właśnie ten zew, ta chęć sprawdzenia się, pchnęła mnie w stronę survivalu. I nie, to wcale nie jest zabawa tylko dla komandosów. Ale zawsze jest ten sam problem na start - kasa. Profesjonalny sprzęt kosztuje majątek. Dlatego, kiedy zobaczyłem najnowszą ofertę Biedronki która startuje 4 września, trochę mnie zatkało. Można tam złożyć naprawdę sensowny zestaw na początek i to za śmieszne pieniądze. Zobaczmy więc, co warto upolować.

Podstawy przetrwania, czyli od czego zacząć kompletowanie sprzętu?
Wszystko zaczyna się od plecaka. To twój dom na plecach, więc musi być dobry. W Biedronce od razu wpadł mi w oko plecak survivalowy za niecałą stówkę (99,99 zł). 45 litrów. Dla mnie to idealna pojemność na start, żeby spakować się na weekendowy wypad i nie wyglądać jak wielbłąd. Ma regulowane szelki, co jest absolutnie kluczowe, bo nic tak nie wkurza jak plecak wrzynający się w ramiona. No i ma kieszeń na bidon, niby drobiazg a ratuje życie, bo nie trzeba za każdym razem stawać i grzebać w środku za wodą.
To właśnie od niego można zacząć cały survival z najnowszej gazetki Biedronki. Plecak wydaje się solidny, a te naszywki na rzep to fajny bajer, można sobie go trochę spersonalizować. Taka baza to podstawa, żeby zacząć przygodę i składać swój pierwszy, wymarzony sprzęt do survivalu.
Ok, plecak mamy. Co dalej? Narzędzia. Bez noża w terenie czuję się po prostu goły. W ofercie jest kilka opcji, od małego noża składanego za dychę (9,99 zł) po konkretniejszy nóż taktyczny z pokrowcem za 34,99 zł. Ale powiem wam szczerze, dla mnie prawdziwym hitem na początek jest multitool wielofunkcyjny 12 w 1. Czemu? Bo masz wszystko w jednym. Kombinerki, ostrze, śrubokręty. Zamiast nosić pięć różnych gratów, masz jeden, który załatwi 90% problemów.
Drugi filar to ogień. Jasne, można wziąć zapalniczkę. Tylko co zrobisz, jak ci zamoknie albo skończy się gaz? Właśnie wtedy doceniasz takie cudo jak krzesiwo magnezowe za 9,99 zł. Działa zawsze. W deszczu, na mrozie, po wpadnięciu do rzeki. Posiadanie noża i pewnego ognia to jest ten komfort psychiczny który pozwala myśleć a nie panikować. To jest prawdziwa sztuka przetrwania.
Niezbędne gadżety i akcesoria które ułatwią przetrwanie
Kiedy mamy już plecak, nóż i ogień, wydaje się, że jesteśmy niezniszczalni. Ale to bzdura. To właśnie małe, często głupie drobiazgi decydują o tym, czy będzie fajnie, czy będziesz chciał wracać do domu po pięciu godzinach. Cała sztuka przetrwania polega na byciu gotowym. A w Biedronce jest cała masa takich właśnie gadżetów, które uwielbiam przeglądać. Zobaczmy, co jeszcze może się przydać.
Światło w ciemności i energia w zapasie
Noc w lesie bez latarki to nic przyjemnego, uwierzcie mi. Dlatego czołówka to dla mnie rzecz święta, bo masz wolne ręce. Możesz rąbać drewno, gotować i nie musisz trzymać niczego w zębach.
- Latarka czołowa LED za 19,99 zł to absolutny mus na start.
- Obok niej warto mieć mocniejszą latarkę taktyczną (też 19,99 zł), żeby poświecić gdzieś dalej i sprawdzić, co tak szeleści w krzakach.
- Super sprawą jest powerbank solarny za 44,99 zł. Nawet jak padnie ci telefon, w słoneczny dzień naładujesz go na tyle, żeby chociaż sprawdzić mapę.
Ciepło i sucho czyli jak zadbać o schronienie
Zimno i mokro. To dwaj najwięksi zabójcy dobrego humoru i sił w terenie. Możesz być głodny, ale jak jesteś przemoczony i trzęsiesz się z zimna, to już po tobie. Dlatego zawsze trzeba mieć coś w zapasie.
- Poncho przeciwdeszczowe (34,99 zł) to genialna sprawa, bo chroni i ciebie, i plecak a w ostateczności zrobisz z niego mini zadaszenie.
- Koc termiczny dwustronny za śmieszne 9,99 zł. Nic nie waży, a w kryzysowej sytuacji może uratować życie. Każdy powinien to mieć.
- A dla wygodnych jest hamak z moskitierą (59,90 zł). Spanie nad ziemią to zupełnie inny poziom komfortu. Bez robaków i wilgoci od gruntu.
Orientacja w terenie i inne przydatne drobiazgi
Na koniec takie tam graty, które po prostu ułatwiają życie. Kiedyś zgubiłem się w lesie bo padł mi telefon z GPS-em. Od tamtej pory stary, poczciwy kompas to mój najlepszy przyjaciel.
- Kompas z pokrowcem za 44,99 zł. Działa zawsze i wszędzie, nie potrzebuje baterii. Koniec kropka.
- Saperka, obojętnie czy 5 w 1 czy 6 w 1. Super narzędzie do prac obozowych, żeby chociażby wykopać bezpieczne palenisko.
- Zestaw naczyń turystycznych albo chociaż zwykły kubek ze stali nierdzewnej. Możliwość wypicia gorącej herbaty w chłodny poranek jest bezcenna.
Głowa chłodna a plecak pełny czyli co poza sprzętem?
Wiesz, możesz mieć plecak za trzy tysiące i nóż z kosmicznej stali, ale bez wiedzy, jak tego użyć, będzie to tylko bezużyteczny balast. Prawdziwa sztuka przetrwania to psychika i wiedza. I dlatego mega mnie zaskoczyło, że w tej ofercie, obok tych wszystkich gadżetów, Biedronka rzuciła też książki o survivalu (po 24,99 zł). Tytuły w stylu "SAS. Przetrwać w terenie" to nie jest jakaś tam beletrystyka, to pigułka wiedzy od gości, którzy naprawdę znają się na rzeczy.
To właśnie z takich książek uczysz się co robić, gdy naprawdę jest źle. Sprzęt można zgubić, zniszczyć. Wiedzy nikt ci nie zabierze. To ona podpowie, jak użyć tego co masz w plecaku, albo jak poradzić sobie bez tego. Dlatego myślę, że zaczynając przygodę z survivalem, warto kupić sobie jedną taką książkę. To najlepsza inwestycja w swój własny sprzęt do survivalu ten, który masz w głowie.
Często zadawane pytania (FAQ)
Survival – co to znaczy po polsku?
Survival to po prostu sztuka przetrwania. Termin ten odnosi się do całokształtu wiedzy i umiejętności, które pozwalają człowiekowi przeżyć w potencjalnie niebezpiecznych lub ekstremalnych warunkach, przy ograniczonym dostępie do podstawowych zasobów, takich jak woda, pożywienie, schronienie czy pomoc medyczna.
Jaka jest różnica między buschraftem a survivalem?
Choć te pojęcia często się przenikają, podstawowa różnica leży w intencji. Bushcraft to świadome i dobrowolne doskonalenie umiejętności życia w dzikim terenie i harmonijnego czerpania z jego zasobów. Z kolei survival skupia się na przetrwaniu nieoczekiwanej, kryzysowej sytuacji i jak najszybszym powrocie do cywilizacji. Można powiedzieć, że bushcraft to sztuka życia w lesie, a survival to sztuka wyjścia z niego cało.
Jakie są podstawowe zasady survivalu?
Najważniejsze priorytety w sytuacji przetrwania określa tak zwana "Zasada Trójek". Mówi ona, że człowiek jest w stanie przeżyć średnio: 3 minuty bez powietrza, 3 godziny bez schronienia w ekstremalnych warunkach pogodowych, 3 dni bez wody i 3 tygodnie bez jedzenia. Ta zasada uświadamia, że absolutnym priorytetem po znalezieniu się w trudnej sytuacji jest zapewnienie sobie schronienia i znalezienie źródła zdatnej do picia wody.
Włącz powiadomienia o ulubionych produktach: