Zdrowe przekąski do pracy – gdzie kupić tanio i co się opłaca?

Głód w pracy potrafi być absurdalnie drogi. Automat z batonem po 4 zł, kanapka z piekarni za 8 zł – i nagle okazuje się, że w miesiąc wydajesz na przekąski więcej niż na całotygodniowe zakupy w dyskoncie. Zdrowe przekąski do pracy wcale nie muszą kosztować majątku, jeśli wiesz, gdzie szukać i co pakować do lunch boxa. Orzechy za kilka złotych, jogurt naturalny czy marchewka z hummusem – niektóre opcje są tańsze od popularnych batonów, a przy tym rzeczywiście zaspokajają głód na dłużej.

Zdrowe przekąski - /canva
Zdrowe przekąski - /canva
Reklama

Dlaczego batonik nie jest tak tani, jak myślisz?

Batonik kosztuje 3-4 zł i wydaje się rozsądnym wyborem, prawda? Problem w tym, że po godzinie znowu jesteś głodny. Cukier daje błyskawiczny zastrzyk energii, ale równie szybko opada – i wtedy sięgasz po kolejnego. W efekcie wydajesz 8-12 zł dziennie na przekąski, które tak naprawdę Cię nie nasycają.

Zdrowe przekąski działają inaczej. Garść orzechów ziemnych (1 kg za 16,99 zł w dyskontach) to koszt około 0,85 zł za porcję 50 g – mniej niż popularny wafel. Różnica? Orzechy mają białko i tłuszcze, które utrzymują uczucie sytości przez kilka godzin. Nie potrzebujesz dokładki.

Promocje w Lidlu pokazują, że pistacje prażone (100 g) można kupić za 4,76 zł po rabacie – to mniej niż premium batonik, a wartość odżywcza nieporównywalna. Swoją drogą, zawsze mnie zastanawiało, dlaczego ludzie wydają fortunę na "fit" batony z marketingu, skoro zwykłe orzechy robią dokładnie to samo za ułamek ceny.

Co naprawdę warto kupować – i gdzie to znaleźć tanio?

Nie każda zdrowa przekąska wymaga wyprawy do sklepu z ekożywnością i budżetu na poziomie pensji. Dyskonty mają całkiem przyzwoitą ofertę, jeśli wiesz, czego szukać. Lidl akurat w tym tygodniu (12-14 lutego) ma promocje, które pokazują, że zdrowe jedzenie wcale nie musi być drogie.

Orzechy i nasiona – najlepsza inwestycja na kilogram

W Lidlu znajdziesz Alesto Orzechy Ziemne XXL (1 kg za 16,99 zł) – prażone, solone, gotowe do lunch boxa. Porcja 50 g spokojnie wystarcza na popołudniowy głód między obiadem a końcem pracy. Alesto Słonecznik Prażony (200 g za 3,59 zł, przy zakupie dwóch taniej – 3,23 zł) to jeszcze bardziej ekonomiczna opcja, idealna do chrupania przy komputerze.

Alesto Nasiona Chia (160 g za 6,99 zł, najniższa cena w ciągu 30 dni to 8,48 zł) wyglądają na drogi zakup, ale wystarczą na kilkanaście dni – dodajesz łyżkę do jogurtu i masz przekąskę pełną błonnika, która naprawdę syci.

Jogurt i produkty mleczne – jeśli wiesz, który wybrać

Jogurt naturalny to hit, ale tylko ten bez dodatku cukru. Cena? Zazwyczaj 2-3 zł za opakowanie – dodajesz garść Alesto Selection Orzechy Włoskie (200 g za 13,55 zł za dwa opakowania z rabatem 20% w aplikacji Lidl Plus, normalnie 16,95 zł) i masz pełnowartościową przekąskę za około 4 zł. Tyle co kanapka z automatu, tylko że ta faktycznie coś daje organizmowi.

Czy produkty proteinowe są warte swojej ceny?

Płatki proteinowe to modny temat – Crownfield Poduszeczki proteinowe (200 g za 6,99 zł) albo Crownfield Granola proteinowa (200 g za 7,99 zł) w Lidlu wyglądają na rozsądny wybór. Problem? Za te same pieniądze kupisz kilogram orzechów, który ma więcej białka i nie zawiera dodatku cukru.

Nestlé Płatki śniadaniowe proteinowe Cini Minis czy Lion (400 g za 12,99 zł) to już czysta przesada cenowa. Marketingowo brzmią zdrowo, ale sprawdź skład – cukru tam tyle, że równie dobrze możesz zjeść zwykłe płatki i garść migdałów.

Jeśli szukasz białka, zwykły jogurt grecki (2-3 zł) z orzechami robi dokładnie to samo – taniej i bez zbędnych składników.

Co faktycznie opłaca się pakować do biura?

Nie ma sensu kombinować. Oto przekąski, które naprawdę działają – sycą, kosztują grosze i nie wymagają lodówki przez pół dnia:

  • Orzechy ziemne (1 kg za 16,99 zł w Lidlu) – porcja 50 g to koszt 0,85 zł, tyle co połowa batonika, a syci na kilka godzin
  • Pistacje (100 g za 4,76 zł po rabacie -20%) – drogie, ale wystarczą na tydzień, jeśli nie zjadasz całego opakowania za jednym zamachem
  • Słonecznik prażony (200 g za 3,23 zł przy zakupie dwóch) – najtańsza opcja, jeśli lubisz coś chrupać
  • Jogurt naturalny + orzechy – razem około 4 zł, zastępuje drogi lunch z piekarni
  • Marchewka pokrojona w słupki – brzmi banalnie, ale kosztuje grosze i działa, jeśli masz ochotę na coś świeżego
  • Nasiona chia do jogurtu (160 g za 6,99 zł) – starczają na 2-3 tygodnie, łyżka dziennie wystarczy

Nie musisz wydawać 10 zł dziennie na przekąski. Wystarczy zmienić sklep i trochę pomyśleć.

Często zadawane pytania (FAQ)

Jak długo można przechowywać orzechy w torbie do pracy?

Orzechy w zamkniętym pojemniku wytrzymują spokojnie 2-3 dni w temperaturze pokojowej. Jeśli masz lodówkę w biurze, można trzymać je nawet tydzień – nie tracą smaku ani wartości odżywczych.

Ile dziennie można jeść orzechów, żeby nie przesadzić z kaloriami?

Garść (około 30-50 g) to optymalna porcja – daje energię, syci, ale nie obciąża kaloriami. Jeśli jesz więcej, łatwo przekroczyć dzienny limit, bo orzechy są bardzo kaloryczne.

Czy jogurt naturalny musi być z lodówki, czy można go trzymać kilka godzin?

Jogurt bez lodówki wytrzyma maksymalnie 3-4 godziny – potem bakterie zaczynają się namnażać zbyt szybko. Jeśli nie masz lodówki w pracy, lepiej zabrać przekąskę, która nie wymaga chłodzenia.

Żródło:gazetka Lidl

Włącz powiadomienia o ulubionych produktach:

Artykuły

Blog

Reklama