Termofor — ile kosztuje i gdzie go teraz kupisz taniej?

Termofor przestał być sprzętem wyłącznie z babcinej szafki. Kiedyś kojarzył się z babcinym łóżkiem i gumowym zapachem, dziś leży na półce obok kosmetyków, ma pluszowy pokrowiec i kosztuje mniej niż kawa na mieście. Sprawdziłam, ile trzeba za niego zapłacić na początku sezonu i czym się właściwie różnią te wszystkie wersje — bo rozrzut cen jest spory, od niecałych jedenastu złotych do prawie osiemdziesięciu.

 Kobieta z termoforem w pluszowym pokrowcu pod kocem na kanapie
Pluszowy pokrowiec chroni przed poparzeniem i to za niego głównie się dopłaca / OpenAI
Reklama

Po co komu termofor, skoro jest kaloryfer

Wszak kaloryfer we wrześniu wciąż stoi bezczynnie, a wieczory robią się już chłodne. Mamy właśnie ten moment roku, w którym ogrzewanie w blokach zwykle jeszcze nie wystartowało, a temperatura w mieszkaniu potrafi opaść poniżej dwudziestu stopni. Odpalanie wtedy farelki z myślą o jednej osobie to drogi nonsens — termofor podgrzewa wyłącznie ten obszar, który ma być ciepły, a żeby go zasilić, wystarczy zagotować wodę w czajniku.

Drugą zaletą jest zwykła wygoda. Przyjemne ciepło pod kołdrą, na krzyżu przy biurku czy na kolanach w fotelu daje efekt, którego nie sposób uzyskać, podkręcając kaloryfer w całym pomieszczeniu. W drogeriach i dyskontach sezonowe półki pojawiają się zazwyczaj na przełomie września i października — u Rossmanna termofory już teraz czekają na półkach, a aktualna gazetka Rossmanna podpowiada, co jeszcze w tym okresie tanieje.

Ile kosztuje termofor

Zestawiłam to, co realnie leży teraz na półkach i w sklepie internetowym. Ceny są z 4 września, a różnice wynikają głównie z pojemności i tego, czym termofor jest wypełniony.

Model Typ Sklep Cena
Bocioland pestki wiśni Rossmann 10,99 zł
Eloy mini, 300 ml na wodę Rossmann 12,99 zł
MoMo Way Spa & Relax, 1 l na wodę, w pokrowcu Rossmann 34,99 zł
Deluxa elektryczny, ładowany Action 55,90 zł
Amo'ya Równowaga pestki wiśni Rossmann 57,99 zł

Uznałam Eloy za najciekawszy: niewielki, trzystumililitrowy, sprzedawany w tej chwili za 12,99 zł zamiast 19,99 zł, przy czym najniższa cena z ostatnich trzydziestu dni wynosiła 14,99 zł. Tym samym obniżka okazuje się prawdziwa, a nie sztuczką z przestawioną metką.

Wrzątek, pestki czy prąd — czym się to różni w praktyce

Każda z trzech technologii wiąże się z zupełnie innymi przyzwyczajeniami.

Klasyk na wodę i sprawa wrzątku

Klasyk na wodę jest najtańszy i najprostszy: nalewasz, zakręcasz, grzeje przez dobre dwie godziny. Tylko właśnie — i tu odpowiedź na pytanie, które pada najczęściej — nie zalewa się go wrzątkiem. Woda powinna mieć jakieś 60–70 stopni, bo wrzątek niszczy gumę i zwiększa ryzyko poparzenia, gdyby korek puścił. Napełnia się go do dwóch trzecich, a resztę powietrza wyciska przed zakręceniem.

Wariant z pestkami wiśni wymaga innego podejścia: wystarczy około dwóch minut w mikrofalówce i wszystko jest gotowe. Skoro nie ma w środku płynu, nie ma też czego rozlać — właśnie dlatego taka opcja zwykle uchodzi za bezpieczniejszą do pokoju dziecka. Wadą jest natomiast to, że ciepło trzyma krócej niż litr gorącej wody.

Wersja elektryczna, czyli dopłata za wygodę

Elektryczny Deluxa z Action za 55,90 zł ładuje się z gniazdka, a potem używa bez kabla. Kosztuje pięć razy więcej niż najtańszy z pestkami, ale nie wymaga ani czajnika, ani mikrofalówki — i to jest cała różnica, za którą się dopłaca.

Na co uważać przy zakupie

Najsłabszym elementem każdego termoforu na wodę jest właśnie korek — po dwóch sezonach użytkowania guma po prostu ulega starzeniu. Gdy już po napełnieniu przy zakrętce pojawi się choćby pojedyncza kropla, sprzęt trafia na wymianę; u nas w domu nie ma od tego żadnych wyjątków, odkąd mojej siostrze puścił taki korek na kanapie.

Warto też upewnić się, że pokrowiec znajduje się w zestawie. Bez takiej osłony rozgrzana guma parzy skórę przy każdym bezpośrednim zetknięciu, a doszywanie czegokolwiek na później zwykle kończy się źle. MoMo Way w cenie 34,99 zł oferuje pluszowy pokrowiec i to właśnie za niego płaci się tu przede wszystkim.

Często zadawane pytania (FAQ)

Czy w Pepco kupię termofor?

Termoforów nie ma na razie w stałym asortymencie tej sieci — u nich to towar sezonowy, który w gazetkach zwykle pokazuje się w drugiej połowie jesieni, obok koców i ocieplaczy. Na wrzesień pewniakami są Rossmann z sześcioma modelami oraz Action z odmianą elektryczną.

Jak długo termofor trzyma ciepło?

Litrowy model na wodę utrzymuje wyczuwalne ciepło przez dwie–trzy godziny, mały trzystumililitrowy około godziny. Wersje z pestkami wiśni stygną szybciej, zwykle po 40–60 minutach, ale za to nagrzewają się w dwie minuty i można je podgrzewać wielokrotnie tego samego wieczoru.

Jak zrobić domowy termofor?

Najprostszy zamiennik to bawełniana skarpeta napełniona ryżem albo kaszą i zawiązana na supeł — dwie minuty w mikrofalówce dają podobny efekt co gotowy model z pestkami. Nie nadaje się jednak do dłuższego użytku, bo ziarna po kilkunastu podgrzaniach zaczynają nieprzyjemnie pachnieć.

Czy termofor można wkładać pod kołdrę na całą noc?

Najlepiej podgrzać nim pościel, zanim położymy się do łóżka, i wyjąć go, zanim zaśniemy. Podgrzane w ten sposób łóżko jeszcze długo trzyma ciepło, natomiast termofor pozostawiony na całą noc wystyga i staje się zimnym, wilgotnym ciężarem przy nodze.

Źródła

    Artykuły

    Blog

    Reklama