5 rzeczy, które warto wiedzieć o basenach ogrodowych przed zakupem

Baseny ogrodowe zaczynają kusić, gdy tylko na dobre robi się ciepło. U mnie wystarczy jeden upalny weekend i już przeglądam oferty — stelażowy, rozporowy, a może od razu dmuchane spa do tego? Kiedy w końcu się zdecydowałam, kilku rzeczy zwyczajnie nie przemyślałam i trochę tego potem żałowałam. Dlatego zebrałam pięć spraw, które faktycznie robią różnicę: od miejsca w ogrodzie, przez montaż i pielęgnację wody, aż po realny koszt całej zabawy. Zanim klikniesz „kup", przeczytaj — oszczędzisz sobie sporo nerwów i pieniędzy.

Okrągły basen stelażowy w przydomowym ogrodzie w słoneczny letni dzień
Okrągły basen stelażowy to jeden z najpopularniejszych wyborów do przydomowego ogrodu.
Reklama

Typ basenu: rozporowy, stelażowy czy dmuchane spa?

To pierwsza decyzja i moim zdaniem najważniejsza. Basen rozporowy jest najprostszy — ma górny pierścień napełniany powietrzem, a ścianki trzyma napierająca woda. Rozłożysz go w kwadrans i świetnie sprawdza się przy małym ogródku oraz u młodszych dzieci. Z kolei basen stelażowy stoi na metalowej ramie, jest stabilniejszy i głębszy, więc popływasz w nim już na poważnie. W gazetce OBI „Miłe chwile w ogrodzie" wpadł mi w oko Bestway Steel Pro na stelażu za 319,20 zł z kuponem heyOBI — rozsądnie jak na początek. A jeśli marzysz raczej o relaksie niż pływaniu, zostaje trzecia droga: dmuchane spa, czyli jacuzzi ogrodowe z podgrzewaną wodą i masażem. Modele Lay-Z-Spa startują od 1799 zł, ale to już zupełnie inny budżet.

Ile miejsca w ogrodzie naprawdę potrzebujesz?

Tu popełniłam swój pierwszy błąd. Patrzysz na zdjęcie, myślisz „zmieści się", a potem okazuje się, że wokół niego trzeba jeszcze przejść, rozłożyć leżak i gdzieś schować pompę. Do basenu stelażowego o średnicy 305 czy 366 cm dolicz sobie około metra zapasu z każdej strony. Liczy się też podłoże — musi być równe i twarde, bo na miękkiej trawie rama potrafi się przekrzywić. Ja pod swój dałam grubą matę i wystarczyło, ale znajoma ułożyła pod stelaż kostkę i ma spokój na lata. Mały basen rozporowy wybacza więcej, choć i tak nie stawiaj go na korzeniach ani na skarpie.

Montaż — czy poradzisz sobie sama?

Dobra wiadomość: w większości przypadków tak, bez problemu. Basen rozporowy montujesz dosłownie w trzech ruchach: rozłóż, napompuj pierścień i lej wodę — reszta zrobi się sama. Basen stelażowy wymaga skręcenia ramy, co zajmuje jakieś 30–45 minut i czasem przydaje się druga para rąk. Z dmuchanym jacuzzi bywa najwygodniej, bo pompa sama napełnia nieckę powietrzem — trzeba tylko poczekać, aż woda się nagrzeje. Jednego nauczyłam się na pewno: nie napełniaj go do pełna, dopóki nie upewnisz się, że stoi idealnie w poziomie. Przelewanie i poprawianie przy pełnej wodzie to droga przez mękę.

Pielęgnacja wody — bez tego basen szybko zzielenieje

O tym mało kto myśli przy zakupie, a właśnie tu kryje się cała robota. Woda bez filtracji i odrobiny chemii potrafi zmętnieć w dwa, trzy dni — sprawdziłam na własnej skórze. Dlatego pompa filtrująca to nie dodatek, tylko podstawa, a w wielu zestawach Bestway jest już w komplecie, więc dobrze na to zerknąć. Do tego dochodzą płyny do uzdatniania, tabletki chloru i siatka na liście. Sporo ułatwia automatyczny odkurzacz basenowy — taki AquaTronix z gazetki OBI kosztuje 299 zł (21% taniej) i sam jeździ po dnie. Przy przenośnym spa pamiętaj jeszcze o wymianie filtra co kilka dni, bo ciepła woda brudzi się szybciej.

Realny koszt — basen to dopiero początek

I jeszcze jedna lekcja, którą odrobiłam. Cena na metce to nie wszystko. Do basenu ogrodowego dochodzi woda (a tej przy średnicy 366 cm wchodzi ponad 9000 litrów), prąd na pompę, chemia i akcesoria. Sam Bestway Steel Pro Max 366 cm kupisz w OBI za 799 zł, ale realny budżet na start spokojnie podskoczy o kilkaset złotych. Z dmuchanym spa jest podobnie — Lay-Z-Spa Bali kosztuje 2199 zł (500 zł taniej), tyle że dochodzi prąd na podgrzewanie, a to potrafi zaskoczyć na rachunku. Nie piszę tego, żeby zniechęcać — sama nie wyobrażam sobie lata bez wody w ogrodzie. Chodzi o to, żeby policzyć wszystko z góry i kupić z głową, a nie pod wpływem upału.

Często zadawane pytania (FAQ)

Jaki basen ogrodowy będzie najlepszy dla rodziny z małymi dziećmi?

Najrozsądniejszy jest niewielki basen rozporowy o małej głębokości — szybko się rozkłada, łatwo go opróżnić i ma miękki, bezpieczny brzeg. Dla starszych dzieci, które już pływają, lepiej sprawdzi się głębszy basen stelażowy.

Basen stelażowy czy rozporowy — co jest trwalsze?

Trwalszy jest basen stelażowy, bo metalowa rama trzyma kształt i lepiej znosi większą ilość wody. Rozporowy wygrywa prostotą i ceną, ale szybciej się zużywa i łatwiej go przetrzeć.

Czy dmuchane spa da się używać przez całe lato?

Tak, a nawet dłużej. Dmuchane spa ma podgrzewanie wody, więc skorzystasz z niego również chłodniejszymi wieczorami. Trzeba tylko pilnować czystości filtra i poziomu chemii, bo ciepła woda brudzi się szybciej niż zimna.

Jak często trzeba wymieniać wodę w basenie ogrodowym?

Przy sprawnej pompie filtrującej i regularnym uzdatnianiu woda spokojnie wytrzyma kilka tygodni, często cały sezon. Bez filtracji wymieniasz ją co parę dni, co przy kilku tysiącach litrów robi się drogie i męczące.

Czy basen stelażowy można zostawić na zimę?

Większości basenów stelażowych nie zostawia się napełnionych na zimę — woda i mróz potrafią uszkodzić folię oraz elementy ramy. Po sezonie basen opróżnia się, czyści, dokładnie suszy i chowa pod dach. Modele całoroczne to wyjątek, ale i one wymagają osobnego przygotowania.

Źródło - Gazetka OBI

    Artykuły

    Blog

    Reklama