Skyr za 1,99 zł i strefy proteinowe. Białkowa moda w dyskontach

Jeszcze niedawno półka z napisem „protein" stała głównie w sklepach dla ćwiczących. Dziś białko sprzedaje się wszędzie — a najlepszym dowodem są gazetki na ten tydzień. Polomarket robi całą kampanię pod hasłem „Proteiny, które dają moc", Netto wprowadza własną białkową markę, a skyr potrafi kosztować mniej niż dwa złote, jeśli weźmiesz trzy sztuki. Przejrzałam te oferty i sprawdziłam, co z tej mody wynika dla portfela, a co jest czystym marketingiem.

Miska gęstego skyru ze świeżymi borówkami i miodem na drewnianym stole
Skyr z borówkami — białkowa moda w promocjach dyskontów / FLUX
Реклама

Co znajdziesz w strefie proteinowej Polomarketu?

W aktualnej gazetce Polomarketu (ważnej 22–28 lipca) strefa „Proteiny, które dają moc" to osobna, duża sekcja. Najmocniejsza pozycja: skyr Polmlek za 1,99 zł przy zakupie 3 sztuk. Obok skyr pitny Mlekovita SBA za 4,99 zł, jogurt YoPro za 3,49 zł i Müllermilch Protein za 4,49 zł.

Sama oprawa kampanii mówi zresztą dużo: rower, góry, aktywne wakacje. Sieć nie celuje w bywalców siłowni, tylko w zwykłego klienta, który chce się czuć zdrowo. I to jest właśnie znak czasów — białko przestało być niszą, a stało się sposobem na sprzedanie nabiału drożej. Albo, jak w tej promocji, taniej.

Netto idzie krok dalej — własna marka Protein Lab

W weekendowej gazetce Netto (23–25 lipca) debiutuje Protein Lab — białkowa marka własna dostępna tylko w tej sieci. W ofercie lody proteinowe bez dodatku cukru, shake'i i desery. Cen w gazetce nie podano, więc tu ocenię dopiero przy półce.

Skyr gra też u innych. Auchan przecenił w tym tygodniu skyr Mlekovita 500 g na 8,75 zł, czyli 24% taniej. Trzy sieci naraz — to już nie wygląda na przypadek, tylko na trwały trend.

Czy warto dopłacać za napis „protein"?

Tu robi się ciekawie. Unijne przepisy pozwalają napisać „wysoka zawartość białka" tylko wtedy, gdy co najmniej 20 procent wartości energetycznej produktu pochodzi z białka. Tyle że zwykły skyr spełnia ten warunek od zawsze — z natury jest gęsty, odtłuszczony i pełen białka. Napis „protein" na skyrze to często bardziej dekoracja niż nowa receptura.

Dlatego mój patent jest prosty: odwracam opakowanie i porównuję tabelę wartości odżywczych, nie front. Jeśli „proteinowy" jogurt ma podobnie białka co skyr za 1,99 zł, a kosztuje dwa razy tyle. Czasem jednak różnica jest realna i wtedy dopłata ma sens, na przykład przy deserach czy lodach.

I jeszcze jedno: „protein" nie znaczy „bez cukru". To dwa osobne oznaczenia. Czytaj etykietę.

Często zadawane pytania (FAQ)

Czym skyr różni się od jogurtu?

Skyr to tradycyjny islandzki wyrób z mleka odtłuszczonego, gęstszy od jogurtu naturalnego i z wyraźnie większą ilością białka w 100 gramach. Smakiem przypomina połączenie jogurtu greckiego z twarożkiem.

Czy produkty proteinowe są tylko dla osób ćwiczących?

Nie, może po nie sięgać każdy. Warto tylko pamiętać, że zbilansowana dieta zwykle pokrywa zapotrzebowanie na białko — produkty „protein" są wygodnym uzupełnieniem, a nie koniecznością.

Czy napis „protein" oznacza, że produkt jest bez cukru?

Nie. Wysoka zawartość białka i brak dodatku cukru to dwa niezależne oznaczenia. Proteinowy deser czy baton może zawierać sporo cukru, dlatego zawsze warto zerknąć w skład.

Źródła: gazetki promocyjne Polomarket (22–28.07), Netto (23–25.07) i Auchan (23–29.07).

    Статті

    Блог

    Реклама