Od luksusu do oszczędności – jak wygląda zmiana priorytetów w koszyku zakupowym Polaków?

W ciągu ostatnich dwóch lat przyzwyczajenia zakupowe Polaków uległy diametralnej zmianie. Coraz więcej osób zwraca uwagę nie tylko na jakość, lecz przede wszystkim na cenę, szukając swego rodzaju kompromisu pomiędzy tymi dwoma czynnikami. Kupujemy mniej głównie ze względu na wysoką inflację, która pociąga za sobą wzrost cen. Ponadto niektóre dobra, które niegdyś były uznawane za powszechne, dziś noszą miano luksusowych. Jak w nowej rzeczywistości odnajdują się Polacy?

Реклама

Koszyk pełen oszczędności

Rosnąca inflacja to temat, który zdominował cały 2022 rok. I choć w ostatnim czasie obserwujemy delikatny spadek cen, to te wciąż plasują się na wysokim poziomie. Inflacja sprawiła, że znacząco zmieniły się zwyczaje zakupowe Polaków. Jeszcze kilka lat temu pozwalaliśmy sobie na wiele, zwłaszcza że płace rosły, a ceny właściwie stały w miejscu. Wakacje w zagranicznych kurortach, markowe ubrania czy kosmetyki z "wyższej półki" nie były dla nas czymś niedostępnym. Dziś jednak to się zmieniło i jedyne, czego szukamy, to niskie ceny. Łatwo zauważyć taką tendencję, na przykład robiąc zakupy spożywcze. Ograniczamy się do niezbędnego minimum, tak aby nie wyrzucać przeterminowanej żywności. Nie pozwalamy sobie na drogie nowości, bazujemy raczej na produktach podstawowych, z których można przygotować różnego rodzaju dania. Chętnie kupujemy towary przecenione - potrafimy pójść do sklepu już z samego rana, aby włożyć do koszyka tańsze masło lub mleko. Do takiego stanu rzeczy powoli się przyzwyczajamy, jednak prognozy ekspertów nie są optymistyczne. Zgodnie z ich zapowiedziami, musimy przygotować się na kolejny wzrost cen, zwłaszcza po nowym roku.

Dobra luksusowe?

Kupowanie drogich ubrań, kosmetyków czy różnego rodzaju gadżetów elektronicznych jeszcze do niedawna było na porządku dziennym. Wielu Polaków chętnie wymieniało telefony, komputery, kupowało drogie smartwatche. Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej. Dobra, które kiedyś uchodziły za powszechne, możemy rozpatrywać w kategorii tych luksusowych. Oznacza to, że na ich zakup mogą pozwolić sobie nieliczni. Coraz chętnie szukamy tanich, przecenionych ubrań, wybieramy kosmetyki z nieco niższej półki, a zakup nowego telewizora odkładamy na później. Co ciekawe, Polacy rezygnują również z innego rodzaju przyjemności, związanych na przykład ze spędzaniem urlopów, wakacji czy świąt. Szukają tańszych kierunków, zwłaszcza jeśli w podróż wybiera się wielu członków rodziny. Problemem staje się także opłacenie zajęć dodatkowych dla dzieci czy dla siebie. 

oszczędności

Na tym Polacy nie oszczędzają

Pomimo rosnących cen, błędem byłoby powiedzieć, że Polacy oszczędzają na wszystkim. Wręcz przeciwnie - są pewne kategorie produktów i usług, które wciąż nabywamy tak chętnie, jak jeszcze kilka lat temu. Mowa na przykład o pakietach medycznych. Rosnąca świadomość sprawia, że coraz więcej osób decyduje się przeprowadzać badania kontrolne i profilaktyczne, także prywatnie. Choć na usługi medyczne trzeba wydać sporo, są to dobrze ulokowane pieniądze. Nie oszczędzamy też na ubezpieczeniach, które zapewniają nam odszkodowanie w razie wystąpienia zdarzenia losowego. Dla dzieci wykupujemy indywidualne ubezpieczenie NNW, dla siebie natomiast ubezpieczenie na życie. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne jest OC w życiu prywatnym, zwłaszcza jeśli jesteśmy przedstawicielami zawodów wysokiego ryzyka. Staramy się również zabezpieczać przyszłość naszych dzieci, wysyłając je na przykład na kursy językowe. O ile zajęcia z tańca czy piłki nożnej mogą poczekać, o tyle języków obcych najefektywniej uczą się przecież najmłodsi. Co ciekawe, wielu z nas nie oszczędza też na lekach ani suplementach diety. Szukamy co prawda tańszych odpowiedników, jednak nie każdy produkt posiada takowe. Wtedy też, choć jesteśmy zmuszeni zostawić w aptece sporo pieniędzy, nie odkładamy zakupów.

Jak zmieni się standardowy koszyk dóbr i usług w przyszłości?

Polacy zdążyli już przyzwyczaić się do rosnących cen, jednak muszą wziąć po uwagę, że to nie koniec tematu inflacji. Ta bowiem wciąż będzie wysoka, zwłaszcza jeśli skupimy się na prognozowanych wzrostach cen żywności oraz energii. Ostatnie miesiące pokazują, że Polacy elastyczniej podchodzą do zakupów, rezygnując z dóbr, na które nie mogą sobie pozwolić. Problem w tym, że dobre czasy nie powrócą szybko, a może okazać się, że będziemy musieli jeszcze skrupulatniej sprawdzać, co mamy w koszykach. Nie dziwi więc fakt, że nastroje, ani na rynkach, ani też w sklepach, nie są na dzień dzisiejszy najlepsze. 

Не пропустіть найцікавіші статті!

Клацніть і стежте Ding.pl в

    Статті

    Блог

    Реклама